Świat, w którym żyjemy stawia przed nami nowe cywilizacyjne wyzwania. Obecnie uważa się, że większość chorób ma swoje źródło w stresie, którego doświadczamy codziennie. Jego intensywność i czas oddziaływania nigdy nie były tak duże jak dziś. Nasze organizmy nie są przystosowane do takiego zjawiska. Reakcja stresowa była pozytywną, właściwą reakcją obronną i organizm uruchamiał ją w sytuacji zagrożenia życia. Taki mechanizm mamy odziedziczony ze świata zwierząt i zwierzętom służy on po dziś dzień nie wpływając na ich stan zdrowia. Różnica polega na tym, że zwierzę, uciekając przed drapieżnikiem, uruchamia reakcję stresową, po czym, jeśli nie zostanie zjedzone, uwalnia napięcia w ciele i żyje spokojnie dalej. My, niestety, odtwarzamy w umyśle sytuację stresową, która nie była walką o życie, lecz sprzeczką z partnerem, rozmową z szefem itp. nie wiedząc, ze nasz mózg nie odróżnia sytuacji rzeczywistej od wyobrażonej. Nadal nakazuje więc narządom pracować w trybie obronnym, który z chwilowej reakcji staje się często podstawowym stanem funkcjonowania systemu mózg-ciało.
Nie tylko ta reakcja została zakłócona. Również warunki życia przodków daleko odbiegały od tego z czym przychodzi nam się zmierzyć w obecnych czasach. Postęp cywilizacyjny stawia nam wyzwania, a stres jest reakcją na brak czasu, rosnące wymagania zawodowe, kredyty, zagrożenie utratą pracy itp. W następstwie tego mamy choroby tzw. cywilizacyjne, problemy emocjonalne, wypalenie zawodowe, poczucie przytłoczenia, chroniczne zmęczenie i inne reakcje, o których coraz częściej słyszy się w mediach lub podczas rozmów z ludźmi. Te zjawiska skłoniły badaczy do głębszego wniknięcia w organizm ludzki i poszerzyły znacząco wiedzę o człowieku i mechanizmach jego funkcjonowania w środowisku. Ułatwił to szybki postęp techniczny ( m.in. neuroobrazowanie) dający możliwość precyzyjnego badania procesów i zjawisk zachodzących w układzie mózg – ciało. Powstały nowe, interdyscyplinarne kierunki i dziedziny wiedzy, łączące coraz więcej poziomów, na których funkcjonuje organizm człowieka. Na przykład psychoneuroimmunologia zajmuje się zależnościami pomiędzy psychiką, a procesami zachodzącymi w układzie nerwowym i konsekwencjami w układzie odpornościowym. Bywa, że te odkrycia naukowe tylko potwierdzają to, co nasi przodkowie wiedzieli bez tych super urządzeń, opierając się na wnikliwej obserwacji zjawisk i własnych doświadczeń, a wiedzę tę przekazywali sobie z pokolenia na pokolenie.
Niewątpliwie, kiedyś psychika i ciało człowieka nie były poddawane tylu bodźcom co obecnie. Nasze systemy adaptacyjne i regulacyjne wystawione są na trudną próbę, zwłaszcza, że człowiek coraz bardziej oddala się od natury, z którą żył w harmonii przez wieki. Efekty tego są coraz bardziej widoczne i dotkliwe.
Czy mamy zatem uciec od cywilizacji? Powrócić do stylu życia naszych przodków?
Postępu nie da się zatrzymać. Nawet mieszkając na wsi, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, nie uniknie toksyn chemicznych w wodzie, glebie, powietrzu, smogu elektromagnetycznego, stresów egzystencjonalnych czy relacyjnych. Zamiast unikać postępu cywilizacyjnego, lepiej jest poszerzyć swoją wiedzę o zagrożenia czyhające na nas w środowisku i poszukać możliwości zapobiegania lub ograniczenia ich szkodliwości. Takie rozwiązania powstają, są dostępne i jest ich coraz więcej. Internet jest tu niezwykle pomocny i przydatny. Należy tylko wiedzieć czego szukamy i w jakim celu. Powstaje coraz więcej stron i portali internetowych na temat zdrowia, naturalnych metod zapobiegania chorobom czy usuwania negatywnych skutków wpływu środowiska. Aby z tych źródeł skorzystać należy tylko chcieć coś zmienić. Aby chcieć coś zmienić trzeba najpierw mieć świadomość zagrożeń. Tak więc świadomość i zmiana to kluczowe słowa w obecnym czasie. Pozwalają przetrwać i wypracować nowy model życia. Sama świadomość nie wystarczy, gdyż pozwala ona tylko dostrzegać zagrożenia. Dopiero działanie i dokonywanie zmian w swoich dotychczasowych nawykach, zachowaniach, sposobie i trybie życia, pracy, sposobie odżywiania, w relacjach, daje organizmowi możliwość adaptacji do zaistniałych warunków. Już nie da się żyć tak jak dawniej, bo nic nie jest już takie jak kiedyś. Ale można inaczej. Trudnością jest fakt, że na tym polu jesteśmy pionierami. Nasi przodkowie nie pozostawili nam wzorców na te czasy. Ich wzorce już się nie sprawdzają więc trzeba tworzyć nowe adekwatnie do potrzeb i wyzwań, wciąż metodą prób i błędów tak jak wcześniejsze pokolenia.
Możemy przykładowo zmienić sposób odżywiania, jedząc żywność mniej przetworzoną, oczyszczać wodę, kupować zdrowsze produkty np. bezpośrednio od rolników czy wytwórców, aby uniknąć środków konserwujących koniecznych przy dłuższym składowaniu czy transporcie, stosować odpromienniki na telefony komórkowe, spędzać więcej czasu poza miastem, w naturze itp. W ten sposób z pewnością odciążymy nasz układ nerwowy i narządy z części toksyn, które się tam kumulują. Organizm będzie nam za to wdzięczny.
Możemy, ale w rzeczywistości jeszcze ważniejszym czynnikiem, jest nasz stan emocjonalny i sposób reakcji na otoczenie. Pośpiech, wymagania pracodawcy lub nas samych wobec siebie, zagrożenie utratą pracy, kredyty, relacje interpersonalne obciążają mózg emocjonalny w sposób jakiego ten nigdy wcześniej nie doświadczył. Życie naszych przodków było zdecydowanie mniej wymagające i spokojniejsze. Obecnie coraz częściej mówi się o potrzebie zmiany myślenia, zmiany sposobów reakcji na otoczenie, zmiany swojego stosunku do wydarzeń, gdyż ilość bodźców wpływających na mózg jest zbyt duża i grozi „ przepaleniem obwodów”. Popularne stają się techniki pomagające w tych zmianach takie jak coaching, NLP i wiele innych. Powstają w odpowiedzi na zapotrzebowanie społeczeństwa.
Wiedza o mózgu i systemie mózg-ciało rozwija się niezwykle szybko i dostarcza wciąż nowych dowodów na to, że jesteśmy spójną strukturą i nie da się oddzielić emocji od ciała. Na bodźce ze świata zewnętrznego reagujemy emocjonalnie, emocje wpływają na biochemię ciała, a biochemia na funkcjonowanie organizmu jako całości. Dopiero spojrzenie na człowieka jak na integralną całość, daje możliwość kompleksowego pojmowania tego zjawiska. Pozwala w pełni zrozumieć czym jest stres, jaki jest jego wpływ na system mózg-ciało, jak niwelować jego skutki, jak go unikać lub minimalizować. Zrozumienie prowadzi do zmiany. Zmiana daje możliwość zachowania lub odzyskania równowagi psychofizycznej, czyli przetrwania w tych trudnych i wymagających czasach.
Właśnie dlatego powstał pomysł stworzenia warsztatu, którego założeniem jest kompleksowe podejście do zagadnienia stresu. Warsztatu, który łączy najnowszą wiedzę o mózgu z wiedzą na temat procesów w ciele, podejście psychologiczne z naturoterapeutycznym, a wszystko to prezentuje w sposób prosty i zrozumiały dla osób nieobeznanych z tymi zagadnieniami. Skierowany do osób, dla których liczą się praktyczne informacje: czego unikać, co zmienić, co robić a czego nie robić, aby zachować tę upragnioną równowagę psychofizyczną pomimo wyzwań różnej natury.
Mamy nadzieję, że warsztat Neurocalming, czyli jak radzić sobie ze stresem i emocjami, zaspokoi oczekiwania uczestników, poszerzy ich świadomość, dostarczy konkretnej, praktycznej wiedzy, którą uczestnicy wykorzystają w swoim codziennym życiu.
Autorki programu:
Jolanta Kowal- kinezjolog, naturopata
Agnieszka Okularczyk-psycholog
